Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 marca 2016

Smażone kalmary, czyli wenecki street food



Niecałe 2 tygodnie temu miałam okazję odwiedzić jedno z najpiękniejszych i najbardziej wyjątkowych miast na świecie – Wenecję. Bizantyjska, gotycka i barokowa architektura Laguny Weneckiej, romantyczne gondole, charakterystyczne kanały, jaskrawo pomalowane domy Burano, dzieła Canovy i Tintoretto czy słynne wyroby ze szkła weneckiego dają wyczerpującą odpowiedź na pytanie: po co budować miasto w morzu? Bo jest tu po prostu pięknie!     












A jest nie tylko pięknie, ale i smacznie. Na stołach północno-wschodnich Włoch królują ryby i owoce morza – przepyszne spaghetti alle vongole (makaron z mulami), pieczone na ruszcie świeże sardynki, węgorz w sosie pomidorowym czy pieczony dorsz to prawdziwe weneckie specjały. Ale wyjątkowym przysmakiem są smażone kalmary. Choć danie to znane jest w całych Włoszech (albo szerzej: w basenie Morza Śródziemnego, bo można znaleźć je od Hiszpanii aż po Turcję), to prawdziwy wenecki street food. Krążki kalmarów sprzedawane są tam na ulicach, prosto z niewielkich budek, a przed najlepszymi przez cały dzień ustawiają się długie kolejki. Bo warto. Jest naprawdę przepysznie! 



A oto przepis.     


SKŁADNIKI (dla 2 osób):
150 g mąki ryżowej
olej roślinny (słonecznikowy lub rzepakowy)
500 g kalmarów
2 biała jajek
sok z cytryny 
sól


Przepis krok po kroku:
1. Na głębokim talerzu wymieszać mąkę ryżową z solą.  

2. Oczyszczone kalmary pokroić w wąskie paski (tak, by powstały swego rodzaju pierścienie), umyć i osuszyć.

3. Do garnka lub głębokiej patelni wlać sporą ilość oleju (mniej więcej do połowy wysokości naczynia). Olej porządnie rozgrzać.

4. Kalmary zanurzyć w lekko ubitych białkach, a następnie obtoczyć w mieszance mąki i soli. Nadmiar panierki strzepnąć.

5. Smażyć w gorącym oleju do momentu, kiedy nabiorą lekko złotego koloru (czyli ok. 1-2 minut). Gotowe odsączyć z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku.

6. Podawać lekko skropione sokiem z cytryny.

Wskazówka: Kalmary smażyć partiami, aby nie obniżać  przesadnie temperatury oleju. 

piątek, 3 kwietnia 2015

Hello!

Przeglądając czasopisma dla kobiet, wydawane na przełomie lat 20. i 30. XX wieku, zauważyłam że tematyka, zajmująca panie międzywojnia, niewiele różni się od tej podejmowanej przez damskie periodyki początku XXI stulecia. Wtedy, jak i teraz, dominowały sprawy związane z modą i robótkami ręcznymi, zagadnienia kulturalne i kulinarne, a także kwestie prowadzenia domu czy wychowania dzieci. I to bez względu na opcję polityczną redakcji lub pozycję społeczną odbiorczyń tytułu.
 

I tak właśnie narodził się pomysł założenia bloga, który łączyłby wszystkie te tematy. Wzorem międzywojennych czasopism: w jednym miejscu; wzorem współczesnych czasów: z wykorzystaniem nowych technologii.   


Moda, sztuka, kuchnia – to przecież trzy obszerne dziedziny, składające się na rzeczywistość każdej wykształconej, aktywnej zawodowo i społecznie kobiety. Zarówno tej z początku XX stulecia, jak i tej żyjącej w pierwszych dekadach wieku XXI. Z różnym natężeniem i w różnych proporcjach. Nie da się jednak przejść obok nich całkiem obojętnie. Warto byłoby zatem czerpać z tych doświadczeń jak najwięcej. I robić to przede wszystkim w sposób świadomy i zaplanowany. 

To ja, Magda


Postaram się Wam to umożliwić ja. Z wykształcenia jestem dziennikarką, z zamiłowania – obserwatorką i deskryptorką rzeczywistości. Po studiach w Warszawie przeniosłam się do Rzymu – kolebki kultury, stolicy mody i wyśmienitej kuchni. Nie tylko w pogoni za ukochanym, ale i z ciekawości. Starożytne ruiny, wąskie barokowe ulice i plusk wody we wszechobecnych fontannach hipnotyzują przybyszy z zewnątrz, a miejsc i zjawisk do obserwacji nie brakuje.



Chciałabym zatem, żeby każdy element, współtworzący mozaikę kobiecych zainteresowań i pasji znalazł swoje zasłużone miejsce w wachlarzu doświadczeń współczesnej elegantki i bywalczyni. Chciałabym, żeby moje spostrzeżenia stały się inspiracją dla Was – drogie Czytelniczki. I wreszcie – chciałabym, żeby działo się tak właśnie za pośrednictwem teksów i zdjęć zamieszczanych na łamach Fashion, Art, Cuisine.


Inspirującej lektury!       

<a href="http://www.bloglovin.com/blog/13919703/?claim=f374zmex234">Follow my blog with Bloglovin</a>